środa, 16 lipca 2008

W słusznej sprawie :)

chusta pasiasta.... jedna z pierwszych jakie uszyłam została przeznaczona na szczytny cel który właśnie został osiągnięty. Miała być wystawiona na aukcję dla
chłopczyka o imieniu Marcinek "...a Jego ulubionym daniem jest ryż z jabłkami i z cynamonem.Nie lubi czapek, mycia ząbków i zabaw w pojedynkę...Co zatem odróżnia Go od reszty pięciolatków z podwórka?Marcinek posiada coś bardzo wyjątkowego, bardzo małego, malutkiego...dodatkowego.. jeden chromosom.Zespół Downa nie przeszkodził Mu jednak w zmienianiu świata.Zmienia Go codziennie." Jednak obyło się bez aukcji, chusta trafiła do przyjaciółki Mamy Marcinka za 250zł!!!
Niech się dobrze nosi.... :)
P.s. Dodam jeszcze, że pomysł i prośba wypłynęły od Dominiki która dała na ten cel materiał i kółeczka..... z mojej strony było tylko szycie ;)
A tutaj więcej o Marcinku.... http://dla-marcinka.blogspot.com/

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

A Marcinek dzięki temu (i innym przedmiotom)dostał nowy wózek :)!!!Dziękujemy Aneciu!!!Mika